Madagaskar zazwyczaj kojarzy się z tzw. „trzecim światem”. Chcemy postawić pytanie: gdzie jest wyznacznik dobrobytu i na czym on polega. Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy jako cywilizacja – Stefania Fiedler.
Członkowie Klubu Kolekcjonerów Znaczków Turystycznych w Komornikach gościli na swoim spotkaniu Stefanię i Marka Fiedlerów, którzy opowiedzieli o swojej wyprawie na Madagaskar. Klubowicze i nie tylko, mieli okazję lepiej poznać tę odległą wyspę, posłuchać o podróżach oraz zobaczyć wyjątkowe pamiątki, które przywieźli goście.
„Bawi nas świat”
– Nasze hasło to „Wabi nas świat” – tak Marek Fiedler rozpoczął opowieść o podróży na Madagaskar. Owe hasło nawiązuje do chęci poznania świata, który nas przyciąga i fascynuje. Marek wychował się w otoczeniu pamiątek z egzotycznych wypraw swego dziadka Arkadego Fiedlera. Jak sam przyznał, ubolewał, że nie mógł go poznać. Wyprawa na Madagaskar była pewnego rodzaju formą spotkania z dziadkiem, którego ostatnim życzeniem u schyłku życia była ponowna podróż do malgaskiej wioski Ambinanitelo, gdzie przebywał w 1937 r.
Arkady Fiedler, spędzając w wiosce kilka miesięcy, zbierał owady dla Muzeum Przyrodniczego w Warszawie i szukał śladów Maurycego Beniowskiego – szczególnie góry, na której miał stać wybudowany przez niego fort. Marek z żoną Stefanią, dzięki współczesnym badaniom Alberta Ziętary, zdołali odnaleźć właściwą Górę Beniowskiego. Dziadek podróżnika, chcąc ustalić jej położenie, pomylił się o zaledwie 6 kilometrów. Zdobycie tego szczytu było jednak dla gości nie lada wyzwaniem ze względu na ekstremalne upały oraz wilgoć.
Mimo niesprzyjających warunków klimatycznych oraz żywieniowych – Marek i Stefania odżywiali się głównie ryżem, a także pili wyłącznie butelkowaną wodę, by się nie zatruć – dotarli do Ambinanitelo. Marzenie wnuka sławnego Fiedlera zostało spełnione, choć jak sam przyznał, z początku nie byli oni witani z entuzjazmem. Dopiero wyjaśnienie, że podróżujący są Polakami, a nie Francuzami, przełamało lody. Po wiosce oprowadzał ich 63-letni burmistrz, który wskazał im miejsce dawnego domu Arkadego Fiedlera. Niestety, oryginalny budynek nie przetrwał, natomiast niedaleko postawiony został upamiętniający go pomnik.
W tym miejscu, przed popiersiem Arkadego Fiedlera, Marek ze Stefanią rozmawiali z mieszkańcami Ambinanitelo, pokazując im fotografie wykonane przez słynnego podróżnika oraz jego książkę „Madagaskar. Gorąca wieś Ambinanitelo”.
Dwa różne światy…
Współczesny Madagaskar, według Marka Fiedlera, w wielu miejscach różni się od tego, który opisywał jego dziadek prawie sto lat temu. Puszcza, niegdyś tętniąca życiem, „obecnie milczy” z powodu wylesienia, do którego przyczynił się wzrost populacji – las został wycięty, a lemury zwyczajnie zjedzone.
Choć bambusowe chaty nie zmieniły swojego wyglądu, jedynie ich dachy zastąpiono metalową blachą, zmieniło się podejście samych Malgaszy (rdzennych mieszkańców) do życia. Kultura materialna w postaci rękodzieła, instrumentów i strojów jest coraz szybciej wypierana przez chiński plastik i ubrania, które są dla nich symbolem nowoczesności.
Ciekawym przykładem kontrastu między tradycją a nowoczesnością jest obecność czarownika, pełniącego rolę lekarza w wiosce. Leczy on ziołami oraz pomaga rozwiązywać problemy natury duchowej, przygotowując amulety, które wpływają na samopoczucie mieszkańców poprzez oczekiwanie na poprawę zdrowia. Niegdyś tworzono sznury korali ze szkła, w których każdy kolor miał inne znaczenie. Obecnie koraliki wytwarza się z przetopionych plastikowych butelek, choć ich symbolika pozostaje niezmienna.
Mimo biedy, przeludnienia, odrzucania własnej kultury, a także braku faktycznej pomocy od fundacji, które się jej podejmują, zdaniem Stefani i Marka Fiedlerów, mieszkańcy Ambinanitelo zachowują niezwykłą pogodę ducha – żyją tu i teraz. Nie planują przyszłości i nie znają europejskiego pojęcia pracy etatowej. Opierają się na wspólnocie nieograniczonej przez formalności administracyjne.
Być może właśnie w tej prostocie i umiejętności cieszenia się chwilą kryje się odpowiedź na zadane przez Fiedlerów pytanie – gdzie jest wyznacznik dobrobytu i na czym on polega.
Julia Zielińska




