Gminni radni rozliczyli wójta z działalności w 2025 roku, ocenili realizację budżetu. Werdykt był pozytywny, choć niejednogłośny – odrębne zdanie miało czworo radnych z opozycyjnego klubu Nasza Gmina Komorniki.
Sesja absolutoryjna zaczęła się od przedstawienia raportu o stanie gminy w 2025 roku. Tomasz Stellmaszyk podziękował pani sekretarz Oldze Karłowskiej za sporządzenie dokumentu. Podkreślił, że celem samorządu jest poprawa życia mieszkańców, ale nie przysłowiowe gaszenie pożarów, lecz wyprzedzanie potrzeb, czyli starania o konsekwentny, zrównoważony rozwój, o dobrą sytuację finansową.

Wójt mówił, że bez długofalowej wizji trudno byłoby gminą zarządzać, że musi się ona rozwijać w sposób przemyślany, a podstawą tego są stabilność finansowa, bezpieczeństwo, wysoki poziom inwestycji. Budżet jest ambitny. Dochody wynoszą 10,4 tys. zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca, czyli ponad 320 milionów zł. Największa część budżetu, prawie połowa, przeznaczona jest na finansowanie oświaty. 63 miliony, czyli 21,3 procent wydawane jest na inwestycje.
Dług wynosi tylko 11,3 procent dochodów, jest więc bezpieczny, do limitów daleko. Stanowi połowę wydatków na inwestycje, a więc, jak zauważył wójt, jeśli gwałtownie pogorszy się sytuacja państwa, można go spłacić wykonując połowę zaplanowanych inwestycji. Na dochody gminy składają się przede wszystkim wpływy z podatków od mieszkańców i tutejszych firm. Wójt przedstawił najważniejsze inwestycje, obecnie prowadzone i te, do których gmina się przygotowuje. Nie są one przypadkowe, lecz wpisują się w strategię rozwojową.
Gmina zajęła wysokie szóste miejsce w swej kategorii w ogólnopolskim rankingu, rzetelnym, niezależnym, opracowanym przy udziale regionalnych izb obrachunkowych. Jak wójt zauważył, liczy się nie wysokość budżetu, a jego zrównoważenie. 62 procent dochodów stanowi udział w podatkach od mieszkańców. Gmina nie podejmuje decyzji przypadkowych, kieruje się własną strategią, zmniejsza koszty energii, działa tu już pierwsza farma fotowoltaiczna, mały wiatrak powstanie w Szreniawie, biogazowania w Plewiskach. Dzięki temu utrzymanie pływalni będzie znacznie tańsze. Do gminy wpłynął wniosek o budowę bazy danych. Będzie to inwestycja na skalę nie tylko polską, ale europejską. Wymaga budowy drogi dojazdowej do 10-hektarowej działki w Plewiskach.
Wójt stwierdził, że rok 2025 potwierdził rozwojową stabilność gminy. Nie byłoby to możliwe bez współpracy z radnymi. Jest to sukces całej wspólnoty. Zauważając postawę radnych podczas obrad komisji zwrócił uwagę, że trzeba rozgraniczyć wotum zaufania i absolutorium. W tym pierwszym przypadku chodzi o ocenę polityczną, o wizję rozwoju. Można wskazać, co robi się źle, co należy poprawić. Natomiast absolutorium przyznawane jest na podstawie obiektywnych sprawozdań, w tym Regionalnej Izby Obrachunkowej. Nie można wstrzymywać się nad merytoryczną oceną, świadczy to o braku odwagi.
Podczas debaty o stanie gminy Komorniki Klaudiusz Lipiński apelował o większą przychylność dla przyrody podczas robót drogowych, o nowe nasadzenia. Proponował też odważniejsze korzystanie z kredytów. Piotr Wiśniewski z klubu Nasza Gmina Komorniki odniósł się do słów wójta o wstrzymaniu się od głosu podczas udzielania absolutorium. Pogratulował wizjonerstwa, ale i przypomniał, że pierwsze absolutorium dotyczyło finansów za rządy poprzedniego wójta. Drugie było wyrazem zaufania. W połowie kadencji można zauważyć odkładanie na potem programu wyborczego, co jego zdaniem nie budzi zaufania.
Małgorzata Degórska podkreśliła, że mieszka w Plewiskach od 40 lat, może więc porównać, jak było tu kiedyś, a jak jest dziś. Dzieci chodziły do szkoły w błocie, teraz mają wygodny dojazd, powstały piękne drogi, chodniki. – Aż nie chce się wierzyć, jak to się zmienia. Jest lepiej niż w sąsiednich gminach, takiego rozwoju nie widać też w Poznaniu – mówiła. Inną opinię miała Julia Pankiewicz Sobisiak. – Doceniam wizjonerstwo, ale trzeba pamiętać o sprawach przyziemnych, o zaniedbanych ulicach, zarośniętych skwerkach. Źle się przez to w Plewiskach czuję – twierdziła. Skarżyła się też na różnice między poszczególnymi szkołami, o czym świadczą wyniki egzaminów. Bardzo wysoko sytuację gminy ocenił natomiast Piotr Napierała, docenił wizję rozwojową.
Głos w debacie zabrała mieszkanka, która spełniła warunki ustawowe, zebrała wymaganą liczbę podpisów. Pani Marta Kasztelan wypowiedziała się na temat sytuacji na osiedlu Zielone Wzgórze. Mówiła, że pływalnia i inne przedsięwzięcia zasługują na uznanie, ale ona i jej sąsiedzi borykają z kłopotliwym dojazdem, z sąsiedztwem byłej żwirowni. Narzekała na zaśmieconą działkę przy terenie rekreacyjnym na ulicy Mieszka i Dobrawy. Wywiązała się debata na temat tej części Komornik. O sytuacji, sposobie rozwiązywania problemów, wypowiedział się wójt. Mieszkanka była usatysfakcjonowana, podpowiadała najlepsze rozwiązania.
Podsumowując debatę Marek Kubiak podkreślił, że słyszy w sąsiednich gminach same pozytywne opinie na temat Komornik. Podkreślił, że na oceny mieszkańców największy wpływ ma to, co mają w swym sąsiedztwie, dlatego trzeba dbać także o takie drobne sprawy. Wspomniał o takich przedsięwzięciach, trywializowanych przez niektórych, jak poprowadzenie tramwaju do Plewisk, co świadczy o śmiałym spojrzeniu na rozwój gminnej infrastruktury, będzie też korzystne dla Poznania. Podkreślił, że połowę budżetu zapewniają gminie mieszkańcy płacący podatki, dlatego zasługują na troskę.
Po dwóch godzinach debaty nad stanem gminy i stanem osiedla Zielone Wzgórze radni głosowali nad wotum zaufania. Cztery osoby były przeciw, pozostałe wyraziły wójtowi poparcie.
Magdalena Surdyk, skarbnik gminy przedstawiła sprawozdanie z wykonania budżetu. W chwili uchwalenia dochody wyniosły 301 milionów zł, w ciągu roku nastąpiło 14 nowelizacji, dzięki którym wydatki wzrosły o prawie 30 milionów zł. Pozytywną opinię przedstawiła Regionalna Izba Obrachunkowa.
Podczas dyskusji na ten temat radny Piotr Wiśniewski przez 52 minuty (jak mu wypomniano) zadawał pytania, które otrzymał od mieszkańca. Były one bardzo szczegółowe i spowodowały dyskusję nie tylko o finansach, ale i o funkcjonowaniu gminnego monitoringu, „lawinowo rosnących kosztów funkcjonowania administracji”, zatrudnienia w Urzędzie Gminy. Podawane przez niego dane zostały zweryfikowane przez wójta.
Wszystkie merytoryczne komisje Rady Gminy pozytywnie oceniły wykonanie budżetu. Podobnie na ten temat wypowiedziała się Komisja Rewizyjna, a jej stanowisko pozytywnie oceniła RIO. Podczas głosowania nad udzieleniem absolutorium czworo opozycyjnych radnych wstrzymało się. Pozostali głosowali pozytywnie, nagrodzili oklaskami wójta i panią skarbnik, która z rąk Tomasza Stellmaszyka i Marka Kubiaka otrzymała wiązankę kwiatów. Były gratulacje i podziękowania za dobrą pracę na rzecz mieszkańców.
