Już w czasach rzymskich teren gminy Komorniki był zamieszkały. Potwierdzają to pozostałości po cembrowanej dębowym drewnem studni, odkryte na dnie rekultywowanego w Chomęcicach stawu. Obok kwadratowej konstrukcji, o boku długości 120 cm, znajdował się podobny taki obiekt. Archeolodzy wydobyli z ziemi kości, prawdopodobnie ludzkie i fragmenty ceramiki charakterystycznej dla kultury przeworskiej, rozpowszechnionej w Europie środkowej w okresie starożytności i na początku średniowiecza.
O znalezisku został powiadomiony powiatowy konserwator zabytków, który nakazał przerwanie prac budowlanych i zabezpieczenie tego miejsca. Zostało ono poddane badaniom archeologicznym, na koszt inwestora. – Duża liczba potłuczonych naczyń pozwala nam stwierdzić, że studnia pochodzi z okresu wpływów rzymskich, z IV wieku naszej ery – mówi archeolog Ewa Pawlak. – Obok, w miejscu obecnej szkoły, znajdowało się kiedyś stanowisko archeologiczne, badano osadę związaną z kulturą przeworską. Studnia musiała być tego elementem.
W okolicy, np. w Głuchowie, w Konarzewie podobnych osad było więcej. Odkryto je podczas budowy autostrady. – Cechowały się dużymi, regularnymi halami mieszkalnymi, długimi na 20 metrów, różniącymi się od tego, co budowano tu później – dodaje archeolog Paweł Pawlak. Żyjące tu plemiona stopniowo przemieszczały się na południe, w stronę imperium rzymskiego. Na częściowo wyludnionych terenach pojawili się Słowianie. Przywędrowali ze wschodu i wzięli te ziemie w posiadanie.
Archeologowie pobiorą próbkę drewna ze studni i przekażą ją do badań dendrochronologicznych. Na podstawie układu przyrastających co rok słojów będzie można dokładnie określić, kiedy drzewo zostało ścięte i wykorzystane do budowy studni. – Jesteśmy ciekawi, czy to datowanie potwierdzi związek z odkrytymi wcześniej osadami. Liczymy też, że badania antropologiczne potwierdzą, że znaleźliśmy szczątki ludzkie. I że pozwolą one więcej powiedzieć na temat tego ludu – dodaje Ewa Pawlak.