Ostatnie ziemskie chwile ks. Franciszka Ksawerego Malinowskiego

Sylwetki księdza Franciszka Ksawerego Malinowskiego (1807–1881) w Komornikach nikomu przedstawiać nie trzeba. Postać XIX-wiecznego proboszcza, naukowca, językoznawcy, społecznika i patrioty znad Wirynki jest powszechnie znana. Patronuje on Towarzystwu Przyjaciół Ziemi Komornickiej, ma swoją ulicę w Komornikach, a także doczekał się opracowania biogramu autorstwa historyka i regionalisty Bogdana Czerwińskiego. Mimo to wciąż wiele faktów z jego życia pozostaje niewyjaśnionych.

Podczas przeglądania XIX-wiecznej prasy wielkopolskiej, a dokładniej „Gońca Wielkopolskiego” z 5 lutego 1881 roku, natrafiłem na ciekawą wzmiankę dotyczącą ostatnich ziemskich chwil oraz pogrzebu komornickiego proboszcza.

Dalsze szczegóły o śmierci ks. Malinowskiego w Komornikach

Zmarły przez dwa dni po śmierci zachowując najpiękniejszą cerę twarzy, wzbudził w niejednym podejrzenie, czy to nie letarg, a zwłaszcza, że pilnujące go w nocy osoby zaręczały, że widziały poruszenie się palców i rąk Zmarłego. Te twierdzenia spowodowały, pana T., który się urządzeniem pogrzebu zajmował, do sprowadzenia lekarza celem sprawdzenia istotnej śmierci.

Choć dziś obawy pana T., którym był prawdopodobnie Józef Thomas, dzierżawca majątku w Żabikowie i mąż bratanicy księdza Malinowskiego, o to, czy ich proboszcz na pewno umarł, mogą wydawać się dość śmieszne, z pewnością nie były takie dla ówczesnych ludzi.

Władze pruskie w 1828 roku zdecydowały o budowie fortyfikacji na stokach Wzgórza Winiarskiego, w związku z czym należało przenieść znajdujący się tam cmentarz parafii św. Wojciecha. Podczas ekshumacji grobów zauważono, że wiele szkieletów spoczywało w nienaturalnych, poskręcanych pozycjach, które sugerowały, iż ludzi pogrzebano żywcem. Wiadomość o „pozornie umarłych” poznaniakach, którzy budzili się w trumnach, szybko rozniosła się po okolicy i sparaliżowała miasto oraz jego okolice.

Oryginalnym pomysłem, który miał zapobiec temu przerażającemu procederowi, był projekt hrabiego Edwarda Raczyńskiego, zrealizowany przez jego syna Rogera, który ufundował dom dla pozornie zmarłych. W budynku tego osobliwego zakładu, wzniesionego w 1848 roku na cmentarzu św. Wojciecha (dziś Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan), umieszczano ciało osoby pozornie zmarłej, do której rąk i nóg przyczepiano dzwoneczki. Dźwięku dzwonków nasłuchiwał specjalny stróż czuwający za ścianą.

Choć „przedsionek śmierci” rozebrano już w 1852 roku, strach przed pogrzebaniem żywcem pozostał jeszcze długo w świadomości XIX-wiecznych ludzi. Dopiero diagnoza lekarza ostatecznie przekonała komornickich parafian o śmierci księdza Malinowskiego.

Powołany ze Stęszewa lekarz domowy, p. dr Górski, w obecności ks. wikariusza Śliwińskiego obejrzał zwłoki i oświadczył, że takowe są martwe, a niebożczyk najniezawodniej na paraliż mózgu zakończył życie.

Dwa dni po śmierci Malinowskiego, 30 stycznia 1881 roku, aż do jego pogrzebu, który miał miejsce 4 lutego, ciało zmarłego odwiedzali parafianie, którzy chcieli w ten sposób oddać hołd swojemu duszpasterzowi.

Przez oba dni tłumy ludu z dalszych i bliższych okolic przybywały, ażeby po raz ostatni wpatrzeć się w martwe zwłoki tego, który za życia był powszechnie kochany i szanowany. Małe dziatki gromadami otaczały Zmarłego i łzami zraszały zimne ręce któremi je chrzcił i błogosławił. Sklep grobowy wymurowany jest tuż obok furtki prowadzącej do kościoła, którędy niebożczyk przez 27 lat chodził.

W dalszej części relacji autor relacji podaje interesujący szczegół z życia księdza Malinowskiego:  

Przypadek zdarza, że śmierć ks. Fr. Malinowskiego przypada właśnie w ten sam dzień 30go Stycznia, w którym tenże przed 16 laty, z r. 1865go, złamał po raz pierwszy rękę, wtedy, kiedy z drukarni Merzbacha idąc z grubym rękopisem swojego litewskiego słownika, poślizgnął się na placu Wilhelmowskim w drodze do Tow. Przyjaciół Nauk Poznańskiego, które naonczas obradowało jeszcze w gmachu Biblioteki Raczyńskich.

W ostatniej części relacji prasowej znalazł się obszerny opis ceremonii pogrzebowej, która odbyła się 4 lutego 1881 roku. Obecny w Komornikach na uroczystości redaktor skrupulatnie odnotował osobistości, które przybyły, aby oddać hołd księdzu Malinowskiemu w jego ostatniej drodze. Wśród zgromadzonych było wielu duchownych, przedstawicieli inteligencji oraz polskich patriotów.

Na pogrzeb. śp. Ks. Fr. Ksaw. Malinowskiego zebrało się wczoraj, we Czwartek jeszcze więcej duchowieństwa i publiczności. Cały dekanat Bukowski, nadto księża: Krzyżanowski z Kamieńca, Pędziński, Chrustowicz, Chotkowski, Kempiński, dr. Kantecki z Poznania, Wyderkowski z Semoklęsk i wielu innych, których z natłoku rozpoznać nie było można, wzięli udział w żałobnym obrzędzie; liczono duchownych w ogóle około 20stu. Z obywatelstwa widzieliśmy prof. Rymarkiewicza, p. Antoniego Krzyżanowskiego i p. R. Barcikowskiego z Poznania, p. Zygmunta Niegolewskiego z Niegolewa, dr. Stasińskiego z Konarzewa, rodzinę, pp. Sławskich i Werczyńskich z Poznania, p. Plucińskiego z Trzebawia, Macieja Palacza, znanego członka Ligi i różnych komitetów narodowych, panów Jordana, Skalskiego, Karpińskiego, Gaweckiego, Arnima z Komornik itd. itd.  

Autor relacji ze smutkiem odnotował brak przedstawicieli świata nauki wśród osobistości żegnających Malinowskiego i gorzko wypowiedział się na temat niewdzięczności tego środowiska wobec wybitnych Polaków.

Mianowicie uderza tu w wysokim stopniu brak nazwisk na polu nauki znanych i nieobecność tych, co są w Zarządach lub w bliższych stosunkach z Zarządami tych instytucyi, których Zmarły był członkiem. – Ostracyzm i petalizm za życia, zapomnienie przy grobie, to zwykły los ludzi wybitnych w Polsce.

Jedyną instytucją naukową, która oficjalnie oddała honory księdzu Malinowskiemu, swojemu współzałożycielowi i wieloletniemu członkowi, było Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk.

Przy spuszczaniu zwłok do grobu przemówił od Tow. Przyj. Nauk poznańskiego ks. dr. Kantecki z Poznania. Powiedział on to, czemu za życia wielu wierzyć nie chciało, że Zmarły był „Gwiazdą” na niebie polskim naukowym, która tym większą chlubą jest dla narodu, ile że z duchownych szeregów na to niebo się wzniosła. Przyrzekł też ks. dr. Kantecki uroczyście wobec zebranych nad grobem słuchaczów, że Tow. Przyj. Nauk Poznańskie pracami Zmarłego literackiemi, tak już wydanemi jak i niewydanemi opiekować się będzie. Zapisujemy to przyrzeczenie, żeby je cała Polska powtórzyła z radością, spamiętała i czekała na rychłe onejże spełnienie.

Wydaje się, że przyrzeczenie ks. dra Antoniego Kanteckiego zostało wypełnione. Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk niedługo po pogrzebie Malinowskiego ufundowało popiersie uczonego, które stanęło na jego grobie. Towarzystwo opiekuje się również spuścizną naukową po komornickim lingwiście oraz gromadzi archiwalia związane z jego życiem.

Wciąż jednak czekamy na pełne opracowanie jego dorobku naukowego i społecznikowskiego, a także na całościowe przedstawienie życia tego wybitnego człowieka.

Michał Hirsch    

[MEC id="834"]

TELEFON ALARMOWY

  • 112 – POLICJA, STRAŻ POŻARNA, POGOTOWIE RATUNKOWE

POLICJA

  • 997 – z telefonu stacjonarnego
  • 61 841 48 90 i 61 841 48 92 – Komisariat Policji w Komornikach
  • 519 064 516 – Dzielnicowy Rejonu Komorniki (lewa strona od ul. Poznańskiej)
  • 516 902 835 – Dzielnicowy Rejonu Komorniki (prawa strona od ul. Poznańskiej, Głuchowo, Chomęcice, Rosnowo, Rosnówko, Walerianowo)
  • 519 064 515 – Dzielnicowy Rejonu Plewiska (lewa strona od ul. Grunwaldzkiej)
  • 786 936 078 – Dzielnicowy Rejonu Plewiska (prawa strona od ul. Grunwaldzkiej)
  • 786 936 065 – Dzielnicowy Rejonu Wiry, Łęczyca, Szreniawa, Jarosławiec, Kątnik

STRAŻ GMINNA W KOMORNIKACH:

  • 986
  • 61 8107 303 – Komenda Straży Gminnej
  • 661 434 360 – patrol

STRAŻ POŻARNA:

  • 998 | 112
  • 61 651 78 90 – OSP Plewiska

ZDROWIE:

  • 999 | 112 – Pogotowie Ratunkowe:
  • 61 853 53 52 24h/dobę – Centrum Informacji Medycznej Tel-Med

Przychodnie Lekarskie:

  • 798 524 154 – Przychodnia Zespołu Lekarza Rodzinnego w Komornikach, ul. Stawna 7/11
  • 61 600 64 33, 61 600 64 34 – Centrum Medyczne Komorniki sp. z o.o. w Komornikach, ul. Stawna 7 (II piętro)
  • 61 651 76 41 – NZOZ KORAMED, Plewiska, ul. Grunwaldzka 571
  • 61 651 79 70 – NZOZ Twoja Przychodnia, Plewiska, ul. Grunwaldzka 508
  • 732 515 515 – Przychodnia Lekarza Rodzinnego Vita-Med, ul. Komornicka 192, Wiry, I Piętro (budynek SPOŁEM)
  • 61 839 10 30; 512 075 575 – NZOZ OMEDICA, Poznań, ul. Stęszewska 41

POGOTOWIE ENERGETYCZNE:

  • 991

POGOTOWIE GAZOWE:

  • 992

AUTOBUSY GMINNE:

  • 61 810 81 71

WODOCIĄGI GMINNE:

  • 607 678 199

KANALIZACJA GMINNA:

  • 604 411 611

ZWIĄZEK MIĘDZYGMINNY „CENTRUM ZAGOSPODAROWANIA ODPADÓW – SELEKT”:

  • 731 400 065
  • 731 400 095
  • 731 500 034