Nie raz i nie dwa wydarzenie takie znalazło miejsce w popkulturze, szczególnie w zagranicznych filmach czy serialach. W Domu Kultury Remiza w Plewiskach stała się rzeczywistością. To pierwsze tego typu wydarzenie w gminie skierowane w stronę młodzieży i młodych dorosłych, które zarazem postawiło na zespoły z najbliższej okolicy.
Jego pomysłodawcą był Bartosz Gośliński, jeden z koordynatorów DK Remiza pasjonujący się muzyką. Jak sam mówi: – Jest to coś co zawsze chciałem zrobić. Mając wpływ na kulturę lokalną, chciałem dać szansę właśnie lokalnym zespołom, żeby mogli pokazać się szerszej publiczności i w drugą stronę. Zazwyczaj znamy te wszystkie wielkie zespoły, ale każdy gdzieś zaczynał, dlatego chciałem też dać możliwość mieszkańcom, żeby zobaczyli jak ta muzyka powstaje.
Podczas „Bitwy kapel” wystąpiło sześć lokalnych zespołów – Awangarda, Three Chairs, Grave Silence, ApeFist, Swarogi z kapustą i grzybami oraz Sons of the Desert. Widzowie mieli okazję wysłuchać ich własnych utworów na żywo oraz oddać głos na swoją ulubioną „ekipę”, co składało się na 50 procent ostatecznego wyniku w konkursie. Resztę punktacji stanowił werdykt jury, w którego skład wchodzili koordynatorzy DK Remiza Bartosz Gośliński oraz Agnieszka Grześkowiak, a także Damian Gomoński, mieszkaniec Plewisk z muzycznym doświadczeniem. Oprócz tego, każdy z zespołów mógł przyznać dwa punkty honorowe konkurencji.
Ostatecznie zwyciężył zespół Three Chairs, który będzie można usłyszeć podczas Dni Komornik. Na drugim miejscu uplasował się zespół ApeFist, który wystąpi podczas WOŚP w Komornikach, a na trzecim Sons of the Desert. Dla zwycięzców ufundowano przydatny sprzęt, z którego korzystają na co dzień podczas prób m.in. pałeczki, struny, paski, mikrofony, kable. Pierwsze miejsce otrzymało również ręcznie wykonany skórzany pasek do gitary. Każdy z uczestników zaś, dostał wejściówki na zbliżający się koncert zespołu TSA w Centrum Tradycji i Kultury.
– Ostatnio jest bardzo ciężko w tej dziedzinie muzycznej, ponieważ coraz częściej twórczość AI czyli tak naprawdę pseudo-twórczość przejmuje praktycznie tę branże i niszczy jej piękno. Zabija kreatywność w artystach – twierdzi Bartosz Gośliński.Dlatego występy na żywo, szczególnie zespołów składających się z młodych artystów są czymś na co warto stawiać w obecnych czasach. Jak się okazuje, cieszy się to również dużą popularnością, co było nie małym zaskoczeniem dla organizatorów: – Jestem bardzo zadowolony. Naprawdę starałem się opanować by nie uśmiechać się jak głupi, bo gdy zobaczyłem pełną salę no to było to jak miód na moje serce.
Julia Zielińska





