Uchwała o przystąpieniu do opracowania planu zagospodarowania fragmentu Plewisk niespodziewanie zamieniła się w debatę na temat gospodarowania gminnymi gruntami. Jeszcze dłużej trwało rozpatrywanie skargi na dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury.
Zanim radni zaczęli realizować program sesji, wysłuchali prezentacji na temat Klubu Kolekcjonerów Znaczków Turystycznych, świętującego niedawno jubileusz 10-lecia działalności. Kierująca Klubem Krystyna Nowak-Górska (na zdjęciu) opowiedziała o bogatej jego przeszłości, o wsparciu władz gminy i odwzajemnianiu się jej promocją nie tylko w Polsce. Radni słuchali z zainteresowaniem, a przewodniczący Marek Kubiak podkreślił ważną społecznie działalność Klubu i jego zasługi dla gminy.
Pierwszym merytorycznym punktem obrad było uchwalenie planu zagospodarowania fragmentu Komornik między ulicami Staszica, Fabianowska, Polna. Temat stanął już na sesji Rady Gminy, ale konieczne było wprowadzenie zmian. Teraz uchwała z nowymi elementami wróciła. Konieczne było poszerzenie jednej z dróg do 10 metrów, zmiana jej funkcji z pieszej na dojazdową oraz takie jej usytuowane, by wloty ulic zachowały oś. Trzeba też było zwiększyć obszar z dopuszczalną zabudową mieszkaniową. Niezbędna była zgodność z uchwalonym w sierpniu planem ogólnym. Dyskusji nie było, chwała została podjęta.
Inna była sytuacja z uchwałą wyrażającą zgodę na opracowanie planu zagospodarowania fragmentu Plewisk, między ulicami Szkolna i Kolejowa. Obszar zajmuje 12 hektarów. Otaczają go chronione grunty III klasy, więc na ich wykorzystanie konieczna jest zgoda ministra rolnictwa. W planie ogólnym grunty te przeznaczone są na działalność gospodarczą. Wójt wyjawił radnym swoje wstępne plany w sprawie wykorzystania tej należącej do gminy nieruchomości na rozwój gminy. Wspomniał o przewidywanym nawet dziesięciokrotnym wzroście wartości gruntów, o wykorzystaniu działek na zmniejszenie kosztów budowy pływalni. Wspomniał o trudnej sytuacji finansów państwa, o prawdopodobnym zakazaniu gminom zadłużenia się, co byłoby szczególnie niekorzystne, bo gmina Komorniki, w przeciwieństwie do innych, ma tu duże rezerwy. Zapowiedział debatę o planach budowy pływalni, wykorzystania gruntów, o potencjalnej budowie magazynów energii, wykorzystaniu zlokalizowanego w tym rejonie Głównego Punktu Zasilania.
Obszerne przemówienie wygłosił Klaudiusz Lipiński przestrzegający przed złymi skutkami sprzedaży nieruchomości będących „skarbem gminy”. Zapowiedział, że nie zgodzi się na uchwałę. Marek Kubiak przypomniał, że przedmiotem uchwały jest wywołanie planu miejscowego i tylko na tym trzeba się skupić, a nie na gospodarowaniu działkami.
Wójt stwierdził, że wypowiedź radnego Lipińskiego jest niespójna. Nie jest przesądzone, co się będzie działo z gruntami, ale chcąc stworzyć sobie możliwości, trzeba mieć plan zagospodarowania. Julia Pankiewicz-Sobisiak wyraziła opinię, że nie warto przeznaczyć działek na pokrycie kosztów budowy pływalni. Nie musi ona powstać w rok, warto poczekać na nią choćby pięć lat, a działki zachować. Marek Kubiak przypomniał, że zadaniem samorządu jest przyciąganie inwestorów do gminy. Piotr Wiśniewski postulował, by wójt zagwarantował, że bez zgody radnych nie sprzeda działek. Tomasz Stellmaszyk odpowiedział, że jedyną możliwością jest wniesienie ich aportem do spółki budującej pływalni. Tylko radna Pankiewicz-Sobisiak sprzeciwiła się uchwaleniu planu miejscowemu. Klaudiusz Lipiński, wiceprzewodniczący Rady Gminy, wstrzymał się od głosu.
Radni uchwalili już plan ogólny, mieszcząc się w wyznaczonym przepisami terminie. Teraz jednak zadecydowali o powrocie do tego tematu, przeprowadzeniu weryfikacji zawartych zapisów, zgodnie z zapowiedzią wójta. Piotr Wiśniewski i Krzysztof Ratajczak podziękowali mu za spełnienie obietnicy.
Gmina nie prowadzi samodzielnie Izby Wytrzeźwień, nie ma takich możliwości. Musi w związku z tym, spełniając ustawowy obowiązek, dopłacić za to zadanie powiatowi poznańskiemu, przekazać mu 138 tysięcy zł. Rok temu było to 127 tysięcy. W pierwszym półroczu z terenu gminy trafiło do tej placówki 61 osób. Przez cały poprzedni rok – 81. Radni nie mieli wątpliwości, że wydatek ten jest konieczny. Zgodzili się też na nowelizację Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na lata 2026-2029. Zmiany wynikają z utworzenia Centrum Usług Społecznych, z prowadzenia szkoleń i warsztatów.
Uchwalony został planu rozwoju i modernizacji urządzeń wodociągowych i urządzeń kanalizacyjnych na lata 2027–2037. Jak tłumaczyła prezes PUK Komorniki Agata Ożegowska, konieczna jest modernizacja oczyszczalni i zadbanie, by ścieki trafiały do niej innym kanałem, trzeba też dostosować dokument do ogólnego planu zagospodarowania. Wspomniała o wymianie rur azbestowych na długości 2 kilometrów, choć w trakcie prowadzenia prac można je znaleźć także w innych miejscach. Radni dociekali, jaka będzie w związku z tymi wszystkimi działaniami skala podwyżek cen dla mieszkańców. Dowiedzieli się, że ok. 5 procent, czyli poniżej inflacji. Stwierdzili, że warto koszty te ponieść, by woda była zdrowsza i by znikały rury azbestowe.
Radni rozpatrywali skargę zwolnionej pracowniczki Gminnego Ośrodka Kultury na dyrektora. Przedmiotowa komisja większością głosów stwierdziła, że skarga jest bezzasadna, ale część radnych miała w tej sprawie poważne wątpliwości i pretensje do dyrektora. Długo z nim polemizowali, padały zarzuty i oskarżenia. Wszystko po to, by w głosowaniu uznać bezzasadność skargi, choć przy dziesięciu głosach wstrzymujących się.