Wielki sukces odniosła Olga Musielak z klasy 7B Szkoły Podstawowej nr 1 w Plewiskach, uczennica pani Ewy Markiewicz, która już w siódmej klasie została laureatką Wojewódzkiego Konkursu Języka Angielskiego. To drugi rok z rzędu, gdy laureatką w tym konkursie została uczennica tej szkoły. Oto wywiad z Olgą:
Jak zaczęła się twoja pasja do języka angielskiego?
– Uczę się angielskiego, odkąd pamiętam. Rodzice mówią, że zaczęłam lekcje z nauczycielem, gdy miałam 5 lat.
Jakie sposoby nauki języka obcego polecasz, bo sprawdziły się u ciebie (fiszki, filmy, piosenki, gry, wycieczki do państw anglojęzycznych, kursy, aplikacje)?
– Uczyłam się przez Internet z native speakerką. Przez 6 lat uczyła mnie Analee z USA. Teraz od około dwóch lat mam dodatkowe lekcje angielskiego z dr hab. Dagmarą Gizło, wykładowcą z UAM. Oprócz tego oczywiście lekcje w szkole, do konkursu przygotowywała mnie nauczycielka angielskiego – pani Ewa Markiewicz.
Jak udało ci się nauczyć informacji o angielskich królach z etapu szkolnego?
– Miałam system nauki oparty na regularnym powtarzaniu. Na początku robiłam notatki z zadanego materiału, potem mama regularnie mnie odpytywała z danego tematu. Wymagało to dużej systematyczności.
Czy postać któregoś króla szczególnie cię zainteresowała? Którego i dlaczego?
– Najbardziej mnie zainteresowała postać Henryka VII. Zapoczątkował on dynastię Tudorów. Zakończył Wojnę Róż i nadał wiele praw Walii, z której pochodził jego ojciec. Ciekawa jest też historia jego rodziny i sposób objęcia przez niego angielskiego tronu.
Podobnie z amerykańskimi prezydentami z etapu rejonowego, czy któryś cię zaciekawił i dlaczego?
– Najbardziej zapadła mi w pamięć postać Teodora Roosevelta. W trakcie nauki dowiedziałam się, że to od jego imienia pochodzi angielska nazwa pluszowego misia, czyli „Teddy bear”.
Która z konkursowych lektur: „Życie Pi”, „Złodziejka książek” czy „Fahrenheit 451” była dla ciebie najbardziej interesująca? Która najtrudniejsza? Która najmniej ciekawa? Dlaczego?
– Najciekawsza była „Złodziejka książek” – historia dziewczynki żyjącej podczas II wojny światowej, która bardzo lubiła czytać. Najmniej spodobało mi się „Życie Pi”, ponieważ nie wciągnęła mnie historia chłopca płynącego łódką po oceanie. Natomiast „Fahrenheit 451” czytało się najtrudniej ze względu na zastosowaną stylistykę językową.
Historia którego kraju bardziej cię zainteresowała: Anglii czy USA? Dlaczego?
– Szybciej nauczyłam się historii Wielkiej Brytanii, ale to historia Stanów Zjednoczonych była dla mnie ciekawsza. Przeplata się w niej wiele wątków: rdzenni mieszkańcy, kolonizacja, niewolnictwo, walka o niepodległość i potem kształtowanie nowego państwa. Pomimo dzielącego oceanu, na wszystko miały wpływ wydarzenia mające miejsce w danym czasie w Europie.
Który etap konkursu był dla ciebie najłatwiejszy, który najtrudniejszy? Dlaczego?
– Zdecydowanie najłatwiejszy był etap szkolny, ze względu zarówno na gramatykę, jak i wymagany materiał ze znajomości historii. Kolejne etapy były coraz trudniejsze. Najbardziej stresowałam się przed częścią ustną konkursu na etapie wojewódzkim. Jednak okazało się, że nie była taka trudna, jak się spodziewałam.
Czy wiążesz swoją przyszłość z językiem angielskim? W jaki sposób?
– Na pewno będę się dalej uczyć języka angielskiego. Może spróbuję sił na olimpiadzie języka angielskiego w liceum.
Czy w ósmej klasie też zamierzasz wystartować w jakimś konkursie? Jeżeli tak, to jakim i dlaczego?
– Jeszcze o tym nie myślałam. Na razie cieszę się ze zdobytego w tym roku tytułu laureata.
Rozmawiała Marzena Marzena Beyer-Briks, nauczycielka języka polskiego w SP1 Plewiska