Konieczność uchwalenia strategii rozwoju wsi Komorniki w latach 2026-2030 była przyczyną zwołania zebrania mieszkańców tej miejscowości. Wielu ich do Centrum Tradycji i Kultury nie przyszło, zjawiły się za to w komplecie władze gminy z wójtem Tomaszem Stellmaszykiem, jego zastępcami Katarzyną Trzeciak i Przemysławem Pełko, był i przewodniczący Rady Gminy Marek Kubiak. Wszyscy z nich, oprócz wójta, to mieszkańcy Komornik.
Uchwalenie strategii rozwoju wsi jest konieczne do ubiegania się o dotację w ramach programu Wielkopolska Odnowa Wsi, ogłoszonego przez samorząd wojewódzki. Szanse na otrzymanie takiego dofinansowania mają dwa sołectwa z jednej gminy, ale wniosek mają prawo złożyć trzy (w gminie Komorniki ubiegają się o to także Chomęcice i Plewiska). Celem takiej inicjatywy na rzecz lokalnych społeczności jest skłonienie mieszkańców do oddolnych działań, aktywności. Właśnie oni mają decydować o strategii, o przeznaczeniu dotacji, o sposobie zagospodarowania przestrzeni. Pozwala to budować lokalną tożsamość, popularyzować tradycję.
Wybrane sołectwa mogą na lokalne działania otrzymać 100 tysięcy zł, gmina musi zapewnić 30 tysięcy wkładu własnego. Jak zapewnił wójt Tomasz Stellmaszyk, budżet gminy Komorniki zawiera zapisy to umożliwiające. Dzięki tej inicjatywie można upiększyć otoczenie, zadbać o miejsca wypoczynku, zaktywizować społeczność, budować poziom lokalnej wspólnoty, kultywować tradycję.
Sołtys Anna Stemplewska, która zwołała zebranie, przedstawiła założenia strategii rozwojowej wsi. Pracował nad nią zespół wspierany przez moderatorki z Urzędu Marszałkowskiego. Odbyły się wizje lokalne. Dzięki temu wiadomo, jakie są silne strony wsi, takie jak bliskość Poznania, dobra komunikacja, czyli dostęp do ważnych tras, Wielkopolski Park Narodowy w otoczeniu, działalność Centrum Tradycji i Kultury, biblioteka stojąca na wysokim poziomie, dobre usługi komunalne i publiczne, duża liczba mieszkańców, aktywność lokalnych organizacji.
Słabe strony to niewiele parków i terenów zielonych, zróżnicowane potrzeby autochtonów i ludności napływowej, ograniczone możliwości gminnego monitoringu, renaturyzacja Wirynki i działalność Wód Polskich uniemożliwiająca jakąkolwiek ingerencję w korycie rzeczki, brak oferty dla młodych mieszkańców, mało ścieżek rowerowych, niemożliwość podróżowania rowerem między miejscowościami gminy, ograniczona liczba miejsc dla uczniów w szkołach.
Wśród szans gminy wymienione zostały możliwość uzyskiwania zewnętrznego dofinansowania, objęcie miejscowości zasięgiem Metropolii Poznań, udział w programie Wielkopolska Odnowa Wsi, rozwój światłowodu, zainteresowanie mieszkańców uprawianiem sportu, obecność dużych firm mogących wspierać lokalne inicjatywy.
Strategia określiła działania mające być realizowane w najbliższych pięciu i najbliższych dwóch latach, a także wizję wsi. Ma być ona zielona, przyjazna mieszkańcom, nowoczesność ma się spotykać z kultywowaniem lokalnej tradycji. Mieszkańcy mają otrzymać możliwości ciekawego spędzania wolnego czasu, zintegrowany transport, a także sieć ścieżek rowerowych umożliwiających dojazd do sąsiednich miejscowości. Ważna jest też stworzenie przez mieszkańców wspólnoty.
Wymieniając niezbędne działania, realizowane w bliskiej przyszłości, pani sołtys mówiła o lepszym oznakowaniu i oświetleniu przejść przez jezdnie, rozszerzenie sieci monitoringu, który powinien umożliwiać reagowanie na to, co dzieje się w przestrzeni publicznej, a nie tylko rejestrowanie. Mowa była o stworzeniu logotypu sołectwa, o mediach społecznościowych. Ciekawie brzmiała zapowiedź utworzenia altanek umożliwiających rekreację, ustawienie leżaków. W Komornikach mają stanąć stojaki ze zdjęciami obrazującymi historię wsi.
Najbardziej konkretnie zabrzmiała zapowiedź, zdaniem wójta całkiem realna, utworzenia parku linowego, zapewniającego ciekawą i bezpieczną zabawę dla osób w różnym wieku. Zlokalizowany by został w Parku Strażaka, rozwieszony na rosnących tam drzewach. Właśnie na ten cel przeznaczona by została dotacja.
Kiedy ogłoszona została dyskusja nad strategią wsi, Jan Kaczmarek, jeden z najbardziej znanych i zasłużonych mieszkańców, były radny, zaapelował o skuteczniejsze zapowiadanie podobnych zebrań, by informacje docierały także do tych, co nie korzystają z internetu. Wymieniał też największe bolączki oczekując reakcji władz gminy, takie jak brak parkingów, co jest odczuwalne zwłaszcza podczas organizacji ważnych wydarzeń. Dowiedział się, że przedmiotem zebrania jest uchwalenie strategii, a wszystkie inne sprawy będą przedmiotem zebrania wiejskiego, które zostanie zwołane już w marcu. Otrzymał obietnicę, że zostanie o nim powiadomiony i że władze gminy zareagują na problemy, jakie zgłaszał.
Zebranie prowadzone było sprawnie i rzeczowo, mimo skomplikowanej niekiedy materii. Strategia rozwoju wsi została przyjęta bez żadnego głosu sprzeciwu. W czwartek o godzinie 18.30 podobne zebranie odbędzie się w Chomęcicach. Na wtorek, 3 lutego, zwołane zostało w Plewiskach.


