Nie wszyscy chętni mieli możliwość obejrzenia premierowej projekcji filmu, zrealizowanego staraniem Gminy Komorniki i Biblioteki Publicznej Gminy Komorniki, poświęconego wybitnym regionaliście, człowieku o wielkich zasługach dla komornickiej społeczności. Kto miał szczęście dostać się do sali widowiskowej Centrum Tradycji i Kultury, przeżył niezapomnianą godzinę.

Film zrealizowali Michał Hirsch i Paweł Miecznik. Ukazuje postać niezwykłą. Słowo „wybitna” jest na miejscu, ale oglądający, zwłaszcza osoby, które nie zdążyły osobiście poznać pana Nowaka przekonały się, że był to jednocześnie człowiek skromny, można powiedzieć – zwyczajny. Miał jednak zdolności organizacyjne, był pomysłodawcą utworzenia Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Komornickiej i z grupą uczniów i przyjaciół wcielił to w życie, a w czasach komunistycznych nie było to łatwe, władza zniechęcała ludzi do oddolnych, niezależnych inicjatyw, nawet jeżeli w niczym jej nie zagrażały.
Stanisław Nowak żył w czasach, gdy ekologia nie była jeszcze modna, nie tworzono stowarzyszeń chroniących przyrodę. On ją kochał i rozumiał, miał dobre podejście do zwierząt, do roślin. Z zawodu i z zamiłowania był nauczycielem, parał się tym przez pół wieku. Potrafił u uczniów zaszczepić miłość do natury, imponował znajomością łacińskich nazw roślin. Był radiestetą, film przedstawia wypowiedzi osób, którym jego lecznicze predyspozycje pomogły. Był też różdżkarzem, potrafił wskazać podziemne żyły wodne. Szczególnie kochał pszczoły, relaksował się doglądając uli. Imponowały mu ich społeczne, przypominające ludzie zachowania. Stąd wziął się tytuł filmu o panu Nowaku – „Pszczoły i ludzie”.
Postać Stanisława Nowaka kreślą osoby niegdyś mu bliskie, przyjaciele i krewni. Przedstawiają ciekawostki, nie brakuje anegdot. Dzięki temu twórcom udało się zrealizować film ciekawy, wciągający, momentami wzruszający. Powstał w samą porę, gdy wprawdzie pana Nowaka już nie ma, ale pamięć o nim wciąż jest obecna w pamięci tych, co z nim obcowali. To właśnie dzięki takim osobom dowiadujemy się o kulisach stworzenia TPZK. Pan Nowak, jak powiada Barbara Czerwińska, żona ś.p. Bogdana, współzałożyciela Towarzystwa, był pomysłodawcą zbierania pamiątek związanych z Ziemią Komornicką, a zaczęło się od znalezienia medalionu z czasów rzymskich. To był początek. Dziś zbiory są imponujące, można z nich stworzyć nawet muzeum. Niegdyś znajdowały się w bibliotece gminnej przy ul. Stawnej, każdy czytelnik mógł je oglądać i podziwiać. Dziś umieszczone są w Izbie Pamięci opodal Szkoły Podstawowej nr 2, uczniowie mogą je zwiedzać.
Z opowieści osób występujących w filmie wyłania się osoba, bez której nie powstałby termin „Ziemia Komornicka”. Wieś była bowiem zwykła, rolnicza, wyróżniała się tylko tym, że żyła tu osoba potrafiąca dostrzec jej wyjątkowość i miłość do niej zaszczepić u przyjaciół, zachęcić do kultywowania lokalnych tradycji. Stworzył wartości nieprzemijające. Znalazł niezwykłość w tym, co zwykłe, codzienne. Dzięki panu Nowakowi mieszkańcy Komornik nie spędzali wolnych dni w domu, zapraszał ich na spotkania, gdzie nie mogło obejść się bez wspólnego śpiewania, także hymnu TPZK do jego słów, a pan Nowak parał się też poezją. Jego znajomi podkreślają, że przy tym wszystkim był człowiekiem dobrym, ujmującym, pomocnym, wszystkim życzliwym. Bogactwem tego dzieła są filmy i zdjęcia z epoki, materiał faktograficzny imponuje. Przedstawia nie tylko bohatera filmu, ale i dobrze nam znane osoby, które dziś jednak wyglądają trochę inaczej,
Twórcy filmu podkreślili przed projekcją, że chcieli uniknąć stworzenia laurki, postaci jednowymiarowej. Chcieli przedstawić postać z krwi i kości, z jej wadami, kontrowersjami. Widzowie takich cech u pana Nowaka nie dostrzegli, więc tego jednego celu autorzy akurat nie zrealizowali. Trzeba jednak podkreślić, że przedstawiają osobę taką, jaka ona była. Dzięki wypowiadającym się osobom oddali klimat czasu przemijającego. Czasu, gdy akceptowane i kultywowane były wartości, których we współczesnym społeczeństwie dostrzec trudno. Film z pewnością zainteresuje mieszkańców gminy, zwłaszcza tych, co żyją tu od niedawna, a chcą poznać tradycję, historię tego miejsca. Z pewnością wzbudzi uznanie poza gminą. Opowiada o wyjątkowości Komornik i żyjących tu ludzi, ich mentalności, ale i o czasach, gdy przeobrażał się cały kraj.
Trudno się dziwić owacji, którą otrzymali twórcy po projekcji. Wójt Tomasz Stellmaszyk wyraził uznanie autorom, docenił wagę ich dzieła. Także inni wypowiadali się o zasługach przedstawianej osoby i twórcach potrafiących to oddać. Dzięki panu Nowakowi Ziemia Komornicka nie jest miejscem zwykłym. Ma swego ducha, buduje tradycję, jest ważna dla tych, co tu żyją. Trudno się dziwić, że film przyjęty został przez tak wiele osób ze wzruszeniem, w niejednym oku zakręciła się łza. Osoby występujące w filmie zaproszono na scenę, otrzymały kwiaty i oprawione plakaty. Izabela Frąckowiak, której akompaniował na fortepianie Jacek Wietrzykowski, zaśpiewała Hymn Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Komornickiej autorstwa Stanisława Nowaka. Potem wokalnych sił spróbowała publiczność.
Kto nie miał szczęścia uczestniczyć w wydarzeniu, będzie mógł obejrzeć film w dodatkowych terminach: 30 marca (poniedziałek) w Bibliotece w Plewiskach i 31 marca w Bibliotece w Komornikach. Obie projekcje zaczną się o godzinie 18. Wstęp wolny.










