Po piątych urodzinach Klubu Kolekcjonerów Znaczków Turystycznych w Komornikach zrodziło się marzenie, żeby odwiedzić centralną siedzibę Znaczka w Rymarovie w Czechach. Marzenia się spełniają.
Od lutego staraliśmy się, żeby ten wyjazd doszedł do skutku. Wiele osób z Urzędu Gminy Komorniki oraz z Centrali ZT z Rymarova pracowało nad tym, żeby wycieczkę zaplanować i zrealizować.
W sobotę 20 czerwca wyjechaliśmy autobusem PKS Poznań do Złotego Stoku. Udział wzięło ponad 30 osób. Przed południem mieliśmy zaplanowane zwiedzanie z przewodnikiem Kopalni Złota w Złotym Stoku. Wewnątrz kopalni były dodatkowe atrakcje. Tutaj rozpoczęło się polowanie na Znaczki Turystyczne i inne pamiątki.
Po obiedzie pojechaliśmy na Rynek w Złotym Stoku, gdzie mieści się Informacja Turystyczna. Naszym celem było zrobienie zdjęcia grupowego przy Maxi Znaczku. Kolejnym punktem wycieczki było zakwaterowanie w pensjonacie „Kalina” w Lądku Zdroju. Wiele osób wykorzystało czas wolny na zwiedzanie okolicy.
W niedzielę zjedliśmy wczesne śniadanie i ruszyliśmy do Czech, do Centrali w Rymarovie. Kilkadziesiąt kilometrów jechaliśmy serpentynami. Jedni podziwiali krajobrazy, inni śledzili trasę. Po drodze nawiązał z nami kontakt Zbigniew Romankiewicz, który jakiś czas jechał za nami. I tak dojechaliśmy na miejsce.
Siedziba Centrali mieści się w okazałym budynku. Już po wyjściu z autobusu aparaty fotograficzne poszły w ruch. Zaczęło się od Maxi Znaczka przed wejściem, wewnątrz też takie były. Powitał nas właściciel i prezes firmy o światowym zasięgu David Holub. W kilku pomieszczeniach znajdują się ogromne zbiory Znaczków Turystycznych. Kilka osób kupiło sobie na pamiątkę Znaczek Turystyczny No. 1 PRADED 1491m – JESENIKY.
David i Zbigniew przyjęli nas po królewsku. Zwiedzaliśmy poszczególne pokoje i słuchaliśmy historii – jak zrodziła się idea, jakimi etapami rozwijała się firma Znaczki Turystyczne. W dalszej części spotkania zapoznaliśmy się z całym procesem – od zgłoszenia pomysłu, zrobienia projektu przez czeskich grafików po zaakceptowaniu przez zamawiającego, zrobienie matrycy oraz wdrożenie do produkcji. Ten proces jest bardzo skomplikowany.
To był główny cel naszej wycieczki i wzbudził największe zainteresowanie. Nasze kolekcje powiększyły się o kolejne Znaczki Turystyczne. Po zwiedzaniu zjedliśmy obiad czeski, czyli knedliczki z gulaszem.
Kolekcjonerzy zostali obdarowani specjalnie na tą okoliczność wydrukowanymi DZIENNIKAMI KOLEKCJONERA ZNACZKÓW TURYSTYCZNYCH z fotografią Kościoła w Wirach oraz komornickimi znaczkami w tle.
Dodatkową atrakcją była możliwość wypalenia osobistego Znaczka Turystycznego z napisem: WYPALONO WŁASNORĘCZNIE W CENTRALI ZNACZKÓW TURYSTYCZNYCH W RYMAROWIE.
Pozostał jeszcze jeden obiekt do zwiedzenia – zamek w Sowińcu. Dzięki wspaniałej współpracy z kierowcą udało się ten cel zrealizować. Przewodnik miał ogromną wiedzę i dzięki tłumaczeniu przez Zbyszka Romankiewicza, który się nami opiekował na terenie Czech, wszystko udało się znakomicie. Kierowca twierdził, że wykonaliśmy 120 procent planu.











