Radni zgodzili się na utworzenie Młodzieżowej Rady Gminy. Inicjatorzy, obecni w sali sesyjnej, w dowód wdzięczności wręczyli wójtowi świadectwo z paskiem. Wytłumaczyli, skąd wziął się ten pomysł – uznali, że skoro takie rady mają duże miasta, to nic nie stoi na przeszkodzie, by podobnie było w gminie, w której mieszkają. Samorząd odpowiedział na to pozytywnie.

Uchwalony też został Statut Młodzieżowej Rady Gminy. Określa on, że rada może mieć od 15 do 21 osób w wieku powyżej 13 lat. Gmina podzielona zostanie na okręgi, zgodne z zasięgiem szkół. Z każdego z nich do rady dostaną się 2-3 osoby.
Znowelizowany został bieżący budżet gminy. Dochody wzrosną o 3,5 miliona zł, do kwoty 335,2 miliona zł. Skutkiem tego będą też zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Radni zgodzili się na udzielenie dotacji na prace konserwatorskie, restauratorskie i budowlane przy obiektach znajdujących się na liście zabytków. Skorzysta na tym m.in. kościół pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła w Komornikach.
Ulice Kwiatowa i Różana w Chomęcicach mają już swe nazwy. Wnioskował o to prywatny właściciel. Ulice Polna, Podgórna, Sosnowa w Łęczycy, Podgórna w Wirach, Wiśniowa i Topolowa w Komornikach zyskały status dróg gminnych. Gdyby nie były drogami publicznymi, trudno byłoby wprowadzać tam organizację ruchu, w tym skierować komunikację publiczną. Zmieniona została, z przyczyn formalnych, wcześniejsza, podobna uchwała, dotycząca dróg w Plewiskach i Głuchowie.
Radni zadecydowali o zdjęciu z porządku obrad uchwalania budzącego kontrowersje planu zagospodarowania terenu w Szreniawie. Zanim do tego doszło, nie mogli dojść do porozumienia podczas obrad komisji, potem na temat procedury, a nie samego planu, długo dyskutowali podczas sesji. Obecni byli mieszkańcy Szreniawy, polemizujący między sobą. Radnym trudno było ustalić tok dalszych prac nad planem. Bez dyskusji natomiast uchwalony został plan dla Rosnówka w rejonie ulic: Poznańska, Kręta, Mostowa.
Urządzenia takie, jak kanalizacja, przepompownia ścieków, rurociągi, należące do gminy, zostały na 10 lat przekazane w dzierżawę PUK-owi Komorniki. Wydzierżawione też zostały inne nieruchomości, każdy taki przypadek wymagał uchwały.
Gmina Komorniki ma swą politykę senioralną, uchwaloną na lata 2026-2030. Jest to kontynuacja dotychczas obowiązującego dokumentu, określającego sposób wspierania osób starszych. Sytuacja będzie inna po utworzeniu, z początkiem roku, Centrum Usług Społecznych. Dotychczas realizacją polityki zajmowały się Gminny Ośrodek Kultury, Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji, Ośrodek Pomocy Społecznej. Odbyły się spotkania z mieszkańcami, podsumowanie nastąpiło podczas spotkań z wójtem, przewodniczącym Rady Gminy. Odbyło się w tej sprawie posiedzenie Rady Seniorów. Jej przewodnicząca Urszula Bartkowiak podziękowała za te wszystkie działania toczące się, jak to określiła, w bólach. Wraziła nadzieję, że dokument będzie służył wszystkim, zaapelowała o jego uchwalenie. – Rekomendacja seniorów jest wymowna – podkreślił Marek Kubiak. Głosowanie było jednomyślne.
Zmieniona została procedura prac nad Budżetem Obywatelskim. Formalne zmiany mają usprawnić system zgłaszania projektów, zapewnić bezstronność członków komisji. Uchwałę tę opiniowała Rada Działalności Pożytku Publicznego, radni nie mieli tu żadnych wątpliwości.
Zmienione zostały zasady odpłatności za pobyt dzieci w przedszkolach publicznych, dostosowane zostały do przepisów. W dalszym ciągu pięciogodzinny pobyt będzie bezpłatny, ale gmina godzin tych nie określa, będzie to zindywidualizowane. Dotychczas trzeba się było trzymać czasu od godziny 8 do 13.
Zdecydowanie najwięcej czasu radni poświęcili na pakiet czterech uchwał dotyczących przekształcenia oddziałów przedszkolnych i utworzenia zespołów szkolno-przedszkolnych – w szkole nr 2 w Plewiskach, szkole nr 1 w Komornikach, w szkołach w Chomęcicach i Wirach. Zanim nastąpiły głosowania, Katarzyna Trzeciak, zastępczyni wójta, zapoznała radnych z treścią audytu o stanie gminnej oświaty. Jak tłumaczyła, z przyczyn formalnych nie może jeszcze przekazać im dokumentu, gmina nie rozliczyła się z autorka, formalnie właścicielem dokumentu nie jest.
W gminie funkcjonuje 6 szkół, liczba uczniów wynosi 4,6 tysięcy. Do czterech samorządowych przedszkoli uczęszcza 403 dzieci. Na oświatę gmina wydaje 165 milionów zł. Ta gigantyczna kwota rośnie co rok o 10 procent. 76 milionów kosztują szkoły, 53 miliony przedszkola. Są też inne wydatki, m.in. na szkoły specjalne. Oświata jest, a przynajmniej powinna być finansowana przez państwo, ale nigdy i nigdzie nie dzieje się to w sposób wystarczający, trzeba sięgać do własnego budżetu, wydawać coraz więcej. W związku z sytuacją demograficzną – rodzi się coraz mniej dzieci – i z mniejszym napływem ludności z Poznania, konieczne są działania ratujące gminny budżet przed destabilizacją.
Sposobem na optymalizację kosztów ma być utworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych. Jak podkreśliła Katarzyna Trzeciak, nie ma tu mowy o cięciach kosztów, ale o innym sposobie ich liczenia, wykorzystywania dotacji, którą w inny sposób rozlicza się na dziecko uczęszczającej do szkoły i do przedszkola. Kwoty są wymowne: utrzymanie oddziału przedszkolnego kosztuje gminę 600 tys. zł, a szkolnego 200 tys. – Po tej zmianie dzieci, nauczyciele nie ucierpią, klasy pozostaną te same. Obniżymy tylko koszt jednostkowy, co będzie miało wpływ na nasze finanse – przekonywała zastępczyni wójta. – Przedszkola są droższe, bo inaczej tam liczy się dotacje.
Dyskusja nad tymi uchwałami przypominała debatę oświatową, radni wypowiadali się na wiele tematów, poruszali konkretne aspekty. Przekonywali, że niektóre zalecenia audytu, takie jak korzystanie z cateringu zamiast utrzymywania kuchni, nie mają sensu. Katarzyna Trzeciak zapewniała, że nie wszystkie rekomendacje zostaną zaakceptowane.
Argumenty te trafiły ostatecznie do radnych. Piotr Wiśniewski stwierdził, że nastawiony był sceptycznie, ale propozycje poprze, gdyż mają one sens. Domagał się tylko udostępnienia audytu. Wójt i radni mówili o płynących z tego udostępnienia niebezpieczeństwach – wykorzystaniu dokumentu do niecnych celów, przez próbujących zbić polityczny kapitał populistów. Po uchwaleniu propozycji władz gminy Tomasz Stellmaszyk wyraził satysfakcję, podziękował za dojrzałą postawę, kierowanie się dobrymi argumentami.
Radni zmienili wynagrodzenie wójta – zwiększyli je o 1,3 tys. zł. Wynika to zmiany oficjalnie obowiązujących stawek. Zasadnicze wynagrodzenie przekroczy 19 tys. zł, po dodaniu dodatku funkcyjnego i stażowego pensja wyniesie 21,674 zł brutto. Radni uchwałę w tej sprawie podjęli jednomyślnie.