Wiry okazały się świetnym miejscem na zorganizowanie wielkiego festynu z koncertami przyciągającymi publiczność nie tylko z gminy Komorniki. Zabawa trwała od wczesnego popołudnia, gdy gościły tu przede wszystkim dzieci, korzystające z dziesiątków przygotowanych dla nich atrakcji. Nie tylko one, ale i ich opiekunowie mogli znaleźć coś dla duszy i dla ciała, uczestnicząc w zabawie, racząc się potrawami serwowanymi w licznych stoiskach i food truckach, odwiedzając stoika przygotowane przez gminę i inne instytucje, nabywając przeróżne pamiątki, korzystając z karuzeli.
Dużo działo się też na scenie. Występowały na nich najpierw dzieci, potem coraz liczniejsza publiczność świetnie się bawiła podczas występu poznańskiego zespołu Gospel Joy. Pogoda nie rozpieszczała. Gdy niebo było czyste, robiło się nawet gorąco, ale takich chwil stopniowo ubywało, aż nad głowami coraz liczniej tu przybywających uczestników zabawy zaczęły przepływać coraz ciemniejsze chmury. Gdy powiał wiatr, osoby stwierdzające, że ubrały się zbyt lekko, zaczęły tęsknić do cieplejszego okrycia.
Potem jednak, choć z nieba spadły pierwsze i na szczęście ostatnie i nieliczne krople, nikt nie martwił się warunkami atmosferycznymi. Publiczność porwała Carla Fernandes. Zgromadzeni przed sceną śpiewali z nią, nie obeszło się bez bisowania, artystka otrzymała bukiet kwiatów od wójta Tomasza Stellmaszyka. Scenę opanował potem młody raper, za jego plecami ruszały już przygotowania do występu gwiazdy wieczoru – Dawida Kwiatkowskiego.
Ma on liczną grupę fanów. Niektórzy z nich z daleka przybyli na jego występ w gminie Komorniki. Publiczność z minuty na minutę gromadziła się coraz liczniej. Zanim artysta wyszedł na scenę, pojawili się na niej wójt Tomasz Stellmaszyk i przewodniczący Rady Gminy Marek Kubiak. Przywitali mieszkańców, życzyli dobrej zabawy, zachęcali do cieszenia się dniami gminy także w niedzielę i wyrażania opinii, których znanych artystów chcieliby zobaczyć i usłyszeć następnym razem. Wreszcie nastąpił moment, na który przed sceną czekały tysiące – Dawid Kwiatkowski zawładnął nie tylko nią, bawił śpiewającą z nim publiczność. Świetna zabawa trwała także po jego koncercie.













