Nietypowo zaczęła się uroczysta sesja Rady Gminy Komorniki, zwołana z okazji Dni Gminy – od uruchomienia przez przewodniczącego Marka Kubiaka syreny strażackiej. Nie było w tym przypadku. Tematem przewodnim obrad, prowadzonych w budynku, który za pół roku będzie mieścić Centrum Usług Społecznych, było obchodzone w tym roku stulecie Ochotniczej Straży Pożarnej z Plewisk.
Długa była lista gości powitanych przez przewodniczącego. Byli na niej wójtowie, byli i obecny, zastępcy wójta, dyrektor muzeum w Szreniawie, goście z gmin zaprzyjaźnionych z Komornikami, sołtysi, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Mirosław Wieloch, przedstawiciele kół gospodyń i kółek rolniczych, organizacji i stowarzyszeń, działających na terenie gminy instytucji i firm, dyrektorzy szkół i przedszkoli, strażacy z Plewisk z komendantem Robertem Kuraszem, reprezentanci sąsiednich samorządów.
Marek Kubiak nawiązał nie tylko do święta gminy, ale i do obchodzonych w tym czasie dni samorządowców i pracowników kultury. Przypomniał, jak duże jest znaczenie samorządu, który odrodził się, gdy niektórych obecnych radnych nie było jeszcze na świecie. Natomiast jeden z radnych, Marian Adamski, piastuje swą funkcję od początku, od 1990 roku. Także Jan Broda, Zdzisław Kopczyński, Mirosław Wieloch to osoby budujące samorząd od zera. Dziś ma on już ugruntowaną pozycję. Przewodniczący podkreślił, że gmina jest w zupełnie innej sytuacji niż jeszcze niedawno. Przypomniał, jakie inwestycje prowadzi i do których już się przygotowuje.
Niektórzy strażacy ubrani byli na galowo, inni tak, by mogli od razu przystąpić do akcji. Czekało ich zabezpieczenie festynu w Wirach. Gmina ma tylko jedną jednostkę OSP, ale – jak zapewnił Marek Kubiak – najlepszą, niezawodną. Samorząd ją wspiera, kupuje coraz nowocześniejszy sprzęt, prawie już rusza budowa nowej siedziby. – Staramy się im zapewnić jak najbardziej komfortowe, ale i najbardziej bezpieczne warunki pracy – podkreślił. Zaprosił do obejrzenia znajdującej się w sąsiednim pomieszczeniu tematycznej wystawy, przygotowanej staraniem Biblioteki Publicznej, Urzędu Gminy, strażaków z Plewisk, doktora Michała Hirscha, historyka, znawcę dziejów Plewisk i całej gminy.
Michał Hirsch przedstawił zebranym losy jednostki strażackiej, założonej sto lat temu przez sołtysa Andrzeja Kaczmarka. Przypomniał, jak prężnie się ówczesna wieś rozwijała. Miała własny szpital, zbudowała szkołę, miała stację kolejową, także remizę strażacką. Już cztery lata po założeniu jednostki, gasiła ona wielki pożar. Palił się dom i obejście… prezesa Andrzeja Kaczmarka. W 1947 roku jednostka została reaktywowana, w czynie społecznym zbudowano remizę, która z czasem stała się centrum kulturalnym, miejscem spotkań, rekreacji. To było serce Plewisk. Aż do 1970 roku trzeba było czekać na pierwszy wóz bojowy, stara 25. Wcześniej rolnicy trzymali na zmianę w pogotowiu wozy konne. Jak przypomniał mówca, dziś pojazdy strażackie nie mieszczą się w garażu.
Początkowo akcji ratowniczych było niewiele. Potem zaczęło się to gwałtownie zmieniać. Dziś są ich setki rocznie, strażacy średnio przystępują do akcji co 30 godzin. W 2014 roku jednostka została włączona do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego.
Prezes OSP Plewiska Ryszard Brukwicki przyjął z rąk Marka Kubiaka statuetkę świętego Floriana, patrona strażaków. Podziękował za nią i za pomoc otrzymywaną od gminy obecnie i w czasach, gdy kierował nią poprzedni wójt.
Obecny wójt podziękował strażakom za stuletnią służbę mieszkańcom. Poinformował, jak przebiegają przygotowania do budowy nowej strażnicy i innych obiektów w Plewiskach – komisariatu policji, stacji pogotowia ratunkowego. Wyraził niepokój, ale nie o inwestycje, lecz o tzw. czynnik ludzki. – Znając priorytety ludzi młodych obawiam się, że strażakom zabraknie narybku – powiedział. Ma nadzieję, że zachęci ich nowa siedziba.
Tomasz Stellmaszyk podkreślił, że obecna stabilność finansowa i zdolność do prowadzenia inwestycji do zasługa jego poprzednika Jana Brody i gminnych radnych, decydujących o kształcie budżetu. Wyzwaniem na najbliższe lata jest demografia – rosnąca liczba wolnych miejsc w przedszkolach, wkrótce w szkołach. Samorząd na oświatę poświęca większość swych pieniędzy.
Nastąpiły przemówienia gości radnych, w tym byłych wójtów, przyjaciół z Kamienic, słowackich Smiżan, ukraińskiej Winnicy.










